Transparentność płac – rewolucja, której (jeszcze) nie ma? Komentarz do nowych obowiązków informacyjnych wobec kandydatów

Wprowadzenie: oczekiwania kontra rzeczywistość

Wokół wdrożenia przepisów o transparentności wynagrodzeń narosło w ostatnich miesiącach wiele oczekiwań. Wiele osób, zarówno pracownicy, jak i działy HR, było przekonanych, że od końca 2025 roku każde ogłoszenie o pracę będzie musiało zawierać widełki płacowe, a na rynek pracy wejdzie prawdziwa rewolucja w zakresie jawności wynagrodzeń.

Rzeczywistość okazała się jednak inna.

Faktyczny zakres nowych obowiązków wobec kandydatów: co zmienia art. 183ca § 1 pkt 1 i 2?

24 grudnia 2025 r. do Kodeksu pracy dodano przepis, który nakłada na pracodawcę obowiązek przekazania osobie ubiegającej się o zatrudnienie:

  • informacji o wynagrodzeniu (konkretna kwota lub widełki – ale tylko na potrzeby kandydata, nie publicznie),
  • odpowiednich postanowień regulaminu wynagradzania, które określają zasady wypłaty świadczeń.

Są to dwa nowe obowiązki, ale nie obejmują kategorycznego obowiązku publikowania widełek w ogłoszeniach. To kluczowe punkty, które w debacie publicznej umykają. Kandydat ma wiedzieć, ile może zarabiać i zapoznać się regulacjami płacowymi, ale niekoniecznie z ogłoszenia.

Jakie informacje musi otrzymać kandydat?

Nowy przepis gwarantuje, że kandydat, czyli osoba już (albo jeszcze) w procesie rekrutacyjnym, otrzyma pełną informację o wszystkich składnikach wynagrodzenia dotyczących danego stanowiska oraz o tym jakie regulacje płacowe będą go obowiązywać.

Obejmuje to:

  • wynagrodzenie zasadnicze,
  • premie, dodatki, benefity (świadczenia pieniężne i niepieniężne),
  • nawet składniki wynikające z przepisów, jeżeli ich wysokość w firmie jest wyższa niż minimalna ustawowa.

Obowiązki pracodawcy – jak je spełnić?

Dodatkowo pracodawca powinien:

  • opisać kandydatowi, które postanowienia regulaminu wynagradzania mają zastosowanie i jak wpływają na jego potencjalne wynagrodzenie, albo
  • udostępnić treść odpowiednich fragmentów regulaminu do wglądu.

Kluczowe jest, aby pracodawca potrafił udokumentować, że spełnił obowiązek informacyjny np. mailowo lub za pomocą systemu rekrutacyjnego.

Dlaczego jawność płac nie obejmuje jeszcze ogłoszeń o pracę?

To zdecydowane rozszerzenie zakresu informacji, jakie pracodawca musi udostępnić. Ale, i to w mojej ocenie „ale” jest fundamentalne, obowiązek ten nie dotyczy treści samego ogłoszenia o pracę. Informacja ma zostać przekazana kandydatowi, a nie każdej osobie, która przegląda oferty pracy.

Przepisy o transparentności wynagrodzeń w Unii Europejskiej były komunikowane jako przełom w kierunku jawności zarobków. W wielu krajach rzeczywiście wprowadzono obowiązek podawania widełek już na etapie ogłoszeń. W Polsce na taki krok się nie zdecydowano.

Można więc powiedzieć, że weszliśmy na drogę do transparentności płac, ale w bardzo ograniczonej formie. Ustawodawca pozostawił dużą elastyczność.

Moja ocena: krok naprzód, ale nie przełom

Z perspektywy kandydatów, to duża zmiana. Zyskują oni realne dane o tym, ile będą zarabiać i na jakich zasadach, zanim zdecydują się podjąć pracę.

Z perspektywy rynku pracy jako całości to wciąż niewystarczające, aby mówić o przejrzystości wynagrodzeń. Dopóki widełki nie są elementem ogłoszeń, dopóty proces rekrutacji pozostaje asymetryczny: kandydaci często „strzelają” swoje oczekiwania, nie wiedząc, jakie budżety HR przewidział dla danego stanowiska.

Wiele wskazuje na to, że dyskusja o jawności płac dopiero się rozpoczyna. Jeśli Polska będzie podążać ścieżką innych państw UE, możliwe, że w kolejnych etapach pojawi się obowiązek publikacji widełek także w ogłoszeniach. Na razie jednak zamiast rewolucji mamy raczej ewolucję.

Podsumowanie roku – GKW 2025 w liczbach

Rok 2025 zakończyliśmy z poczuciem satysfakcji oraz dobrze wykonanej pracy. Był to okres wymagający, pełen intensywnych zadań i nowych wyzwań, ale również projektów, które pozwoliły nam się rozwijać i umacniać naszą pozycję.

Poniżej nasze podsumowanie roku w liczbach:

 

  • 32 nowych klientów trafiło pod naszą opiekę;
  • doprowadziliśmy do szczęśliwego końca 9 dużych transakcji i wdrożeń;
  • obecnie prowadzimy ponad 200 spraw procesowych, również w Sądzie Najwyższym;
  • braliśmy udział licznych konferencjach i wydarzeniach branżowych, a nasi eksperci udzielali swoich wypowiedzi m.in. w zakresie prawa pracy, branży medycznej oraz IT;
  • intensywnie rozszerzaliśmy zakres naszej działalności w branży OZE, IT – nowych technologii oraz branży medycznej – w odpowiedzi na potrzeby rynku;
  • do naszego zespołu prawników dołączyły 2 nowe osoby: adwokat Jerzy Lubaś oraz aplikant adwokacki Jakub Rymarski. Nowych pracowników powitaliśmy również w zespole administracji;
  • jeden z naszych aplikantów, Michał Szram, zdał z sukcesem egzamin adwokacki!

Serdecznie dziękujemy wszystkim naszym klientom za zaufanie, a całemu naszemu zespołowi – za codzienny profesjonalizm, zaangażowanie w każdym aspekcie oraz nieskończoną energię i motywację do działania.

Z optymizmem wchodzimy w nowy rok i już nie możemy się doczekać, jakie sukcesy nam przyniesie!

Grupa Centermed przejmuje Grupę Avimed – doradzamy w branży medycznej

Rok 2025 był dla kancelarii GKW wyjątkowo intensywny. W końcówce roku doradzaliśmy przy transakcji polegającej na przejęciu 100% udziałów spółek Grupy Avimed przez Grupę Centermed.

Była to nasza kolejna transakcja z sektora medycznego. Kancelaria GKW od kilku lat aktywnie rozwija praktykę transakcyjną w obszarze ochrony zdrowia, wspierając zarówno inwestorów, jak i właścicieli firm medycznych w procesach sprzedaży, połączeń i restrukturyzacji. Transakcje M&A w branży medycznej wymagają nie tylko wiedzy prawnej, ale także zrozumienia specyfiki regulacyjnej sektora. Cieszymy się, że nasz zespół po raz kolejny miał okazję wykorzystać swoje doświadczenie w tym zakresie.

W transakcji wspieraliśmy założycieli Grupy Avimed, która jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych grup medycznych na Śląsku, z ponad 20-letnią tradycją. W jej skład wchodzi sieć przychodni oraz szpital.

Rynek usług medycznych dynamicznie się rozwija, a transakcje konsolidacyjne w tych sektorze zyskują na znaczeniu. Udział kancelarii GKW w takich procesach potwierdza nasze kompetencje w zakresie kompleksowego doradztwa prawnego przy przejęciach, od analizy due diligence po finalne negocjacje i skuteczne zamknięcie transakcji.

W skład zespołu GKW zaangażowanego w transakcję weszli:

  • Arkadiusz Grabalski
  • Justyna Fedyszyn
  • Jakub Rymarski

Gratulujemy wszystkim stronom pomyślnego zakończenia transakcji, a założycielom Grupy Avimed, dziękujemy za okazane nam zaufanie oraz świetną współpracę. Doceniamy również wysoki poziom merytoryczny doradców kupującego z kancelarii GESSEL.

Zwrot kosztów zakwaterowania i wyżywienia pracowników delegowanych do państw Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii

Pracodawcy delegujący pracowników za granicę najczęściej pokrywają koszty ich zakwaterowania i wyżywienia. Na gruncie przepisów podatkowych – zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą – świadczenia te nie stanowią przychodu ze stosunku pracy, a więc nie podlegają opodatkowaniu. Potwierdzają to m.in. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 lipca 2014 r. (K 7/13) oraz liczne wyroki NSA.

Jednak w zakresie ubezpieczeń społecznych sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz sądy ubezpieczeniowe przyjmują, że te same świadczenia stanowią podstawę wymiaru składek, o ile przekraczają wartość diet. Takie podejście budzi uzasadnione wątpliwości – skoro świadczenie nie jest przychodem podatkowym, to dlaczego miałoby być oskładkowane?

W dalszej części wpisu przybliżam argumentację obu stron, wskazuję konkretne wyroki i interpretacje, oraz proponuję możliwe działania dla pracodawców, którzy chcą uporządkować swoją praktykę i ograniczyć ryzyko.

Aspekt podatkowy – linia orzecznicza jest jasna

Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądów administracyjnych oraz wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 lipca 2014 r. (sygn. K 7/13), świadczenia takie jak zakwaterowanie i wyżywienie, zapewniane przez pracodawcę w związku z delegowaniem pracownika, nie stanowią przychodu ze stosunku pracy. Kluczowe jest tu stwierdzenie, że świadczenia te są realizowane w interesie pracodawcy, a nie pracownika.

Stanowisko to potwierdzają m.in. wyroki NSA z dnia 2 października 2014 r. (II FSK 2387/12) oraz z dnia 23 lipca 2015 r. (II FSK 1689/13) oraz interpretacja Dyrektora KIS (interpretacja indywidualna z 13 marca 2024 r. (0112-KDIL2-1.4011.29.2024.2.MKA).

Choć organy podatkowe wciąż powołują się na literalne brzmienie art. 21 ust. 1 pkt 19 ustawy o PIT, który przewiduje zwolnienie z podatku do kwoty 500 zł miesięcznie, to przepis ten obowiązuje od 1 stycznia 2011 r., a więc sprzed wyroku TK. W związku z tym, w razie kolizji, prymat będzie mieć późniejsze orzeczenie Trybunału.

Aspekt składkowy – odmienne stanowisko ZUS i sądów

Wbrew powyższemu, Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz sądy ubezpieczeniowe przyjmują, że świadczenia te podlegają oskładkowaniu. Kluczowe znaczenie ma tu uchwała Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2015 r. (III UZP 14/15), w której wskazano, że choć pojęcie „przychodu” jest wspólne dla ustawy podatkowej i ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, to przepisy ubezpieczeniowe zawierają autonomiczne regulacje dotyczące wyłączeń z podstawy wymiaru składek.

W konsekwencji orzecznictwo potwierdza, że koszty zakwaterowania i wyżywienia, w części przekraczającej wartość diet, podlegają składkom na ubezpieczenia społeczne (wyrok SN z 8 marca 2016 r., II UK 96/15; Wyrok SN z 4 października 2022 r., I PSKP 88/21).

Zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 16 rozporządzenia z dnia 18 grudnia 1998 r., wyłączeniu z podstawy wymiaru składek podlegają jedynie diety, a nie zwrot kosztów noclegów czy wyżywienia.

Co może zrobić pracodawca?

W celu ograniczenia ryzyka, warto rozważyć:

  • złożenie wniosku o interpretację indywidualną do Dyrektora KIS (w zakresie podatkowym),
  • złożenie wniosku o interpretację do ZUS (w zakresie składkowym).

Choć istnieje ryzyko uzyskania negatywnej interpretacji, szczególnie ze strony ZUS, procedura ta pozwala uporządkować praktykę wewnętrzną i przygotować się na ewentualne postępowanie sądowe.

Podsumowanie – o czym warto pamiętać?

Zwrot kosztów zakwaterowania i wyżywienia pracowników delegowanych nie stanowi przychodu w rozumieniu przepisów podatkowych, ale – zgodnie z aktualnym orzecznictwem sądów ubezpieczeniowych – podlega oskładkowaniu. Rozbieżność ta wymaga od pracodawców szczególnej ostrożności i świadomego dokonywania rozliczeń.

Hulajnogi w przestrzeni miejskiej – przepisy, zagrożenia, dobre praktyki

Wzrost liczby wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych 

Coraz częściej w mediach pojawiają się informacje o zdarzeniach drogowych z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych. Szczególnie niepokojące jest to, że w wielu z tych przypadków uczestnikami – a nierzadko poszkodowanymi – są dzieci i młodzież. Ta grupa wiekowa coraz chętniej sięga po hulajnogi jako szybki i wygodny środek transportu miejskiego.  

Warto zaznaczyć, że zdecydowana większość wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych skutkuje koniecznością interwencji służb medycznych. Są to zarówno lżejsze urazy, jak i poważniejsze konsekwencje, w tym także ze skutkiem śmiertelnym. Skala tych zdarzeń rośnie w miarę popularyzacji hulajnóg — zarówno prywatnych, jak i wypożyczanych z sieci operatorów miejskich. 

Nowelizacja przepisów dotyczących hulajnóg elektrycznych 

Odpowiedzią ustawodawcy na wzrost liczby zdarzeń była nowelizacja ustawy – Prawo o ruchu drogowym, która weszła w życie 20 maja 2021 r. Na mocy tych zmian hulajnoga elektryczna po raz pierwszy zyskała formalny status prawny jako odrębna kategoria pojazdu. Wprowadzono również szereg regulacji określających: 

  • kto może z niej korzystać,  
  • gdzie może się poruszać,  
  • z jaką prędkością  
  • oraz w jakich warunkach.  

Przepisy regulują także wiek użytkownika hulajnogi w zależności od rodzaju drogi po jakiej się porusza. W przypadku poruszania się po drodze – zabrania się dopuszczania dzieci w wieku do 10 lat do kierowania hulajnogą elektryczną, natomiast w strefie zamieszkania mogą to robić wyłącznie pod opieką osoby dorosłej. 

Zgodnie z przepisami ustawy kierujący hulajnogą elektryczną powinien korzystać z drogi dla rowerów, drogi dla pieszych i rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeżeli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący hulajnogą elektryczną, korzystając z drogi dla pieszych i rowerów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pieszemu. 

Ustawa wprowadza unormowania w zakresie prędkości dla osób kierujących hulajnogami.  Jak wynika z przepisów prędkość dopuszczalna dla osób poruszających się hulajnogami wynosi 20 km/h. Jednakże w przypadku, gdy brakuje drogi dla rowerów, drogi dla pieszych i rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów, kierujący hulajnogą elektryczną jest obowiązany korzystać z jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością nie większą niż 30 km/h.  

Jednocześnie ustawa zabrania kierującym hulajnogami:  

  • ciągnięcia lub holowania innego pojazdu; 
  • przewożenia innej osoby, zwierzęcia lub ładunku; 
  • jazdy po jezdni, z wyjątkiem korzystania z: pasa ruchu dla rowerów, przejazdu dla rowerów lub jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością nie większą niż 30 km/h, w przypadku, gdy brakuje drogi dla rowerów, drogi dla pieszych i rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów. 

Zachowania użytkowników hulajnóg przy przejściach i przejazdach 

Znacząca większość wypadków z udziałem osób poruszających się na hulajnogach ma miejsce na przejazdach dla rowerów oraz na przejściach dla pieszych. Problemem pozostaje zarówno nadmierna prędkość, jak i brak umiejętności właściwego poruszania się po przestrzeni wspólnej. W wielu przypadkach użytkownicy hulajnóg nie są świadomi, że nawet przy prędkości 20–25 km/h droga hamowania jest znacznie dłuższa, niż się wydaje, a utrata równowagi może mieć poważne skutki.  

Warto w tym kontekście zwrócić szczególną uwagę na zachowania użytkowników hulajnóg w rejonie przejazdów dla rowerów i przejść dla pieszych, gdzie dochodzi do największej liczby zdarzeń. Wiele z nich wynika z błędnego przekonania, że samo pojawienie się zielonego światła oznacza pełne pierwszeństwo i możliwość wjazdu na przejazd bez upewnienia się, czy nie znajduje się na nim inny uczestnik ruchu. Tymczasem zasady ruchu drogowego jednoznacznie wskazują, że pierwszeństwo mają osoby, które już znajdują się na przejeździe, a nie te, które dopiero zamierzają na niego wjechać.  

Światło zielone, a światło zielone migające – na czym polega różnica? 

Z naszego doświadczenia wynika, że wiele osób jednak błędnie uznaje, że zielone migające światło na przejeździe uprawnia ich do wkroczenia na przejazd, podczas gdy sygnał ten nakazuje natychmiastowe opóźnienie przejazdu oraz ostrzega przez zmianą sygnalizacji świetlnej na zielone. W konsekwencji takich błędnych decyzji często dochodzi do kolizji z innymi uczestnikami ruchu, nagłego hamowania, utraty równowagi, a w skrajnych przypadkach – do wypadków skutkujących poważnymi obrażeniami lub śmiercią. 

Zarówno z perspektywy przepisów prawnych i bezpieczeństwa ruchu drogowego kluczowe znaczenie ma świadomość użytkowników hulajnóg. Znajomość przepisów oraz zachowanie rozwagi podczas jazdy stanowią podstawę odpowiedzialnego korzystania z tych pojazdów. To nie tylko obowiązek wynikający z przepisów, ale przede wszystkim przejaw troski o własne życie, zdrowie i bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. 

Co powinni wiedzieć kierowcy samochodów?  

Kierujący pojazdami powinni mieć świadomość, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych – podobnie jak rowerzyści – są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego. Oznacza to, że obowiązują ich te same zasady dotyczące pierwszeństwa, sygnalizacji manewrów oraz zachowania ostrożności wobec pieszych i innych uczestników ruchu. W praktyce jednak wielu kierowców wciąż nie postrzega osób poruszających się na hulajnogach jako równorzędnych uczestników drogi, co prowadzi do niebezpiecznych sytuacji, zwłaszcza w rejonie skrzyżowań i przejazdów dla rowerów. 

Szczególną uwagę kierujący pojazdami powinni zwracać przy zbliżaniu się do przejazdów dla rowerów oraz miejsc, gdzie infrastruktura rowerowa krzyżuje się z jezdnią. Hulajnoga elektryczna, mimo niewielkich rozmiarów, porusza się często z prędkością porównywalną do roweru, co może powodować trudności w ocenie odległości i prędkości nadjeżdżającego użytkownika. Dlatego kierowca, zbliżając się do przejazdu, powinien zachować szczególną ostrożność, ograniczyć prędkość i upewnić się, że manewr skrętu lub przejazdu nie spowoduje zagrożenia dla innych. 

Nie bez znaczenia pozostaje również kwestia widoczności. Użytkownicy hulajnóg często nie posiadają oświetlenia z przodu lub z tyłu pojazdu, co po zmroku i w warunkach ograniczonej widoczności znacząco utrudnia ich dostrzeżenie. Dlatego kierowcy powinni zachować zwiększoną ostrożność w godzinach wieczornych, w rejonie ścieżek rowerowych, przejazdów i przystanków komunikacji miejskiej. 

Warto również pamiętać, że kierowcy mają istotny wpływ na bezpieczeństwo użytkowników hulajnóg poprzez sposób, w jaki poruszają się po mieście. Zachowanie odpowiedniego odstępu podczas wyprzedzania, unikanie gwałtownego otwierania drzwi pojazdu przy wysiadaniu oraz zwracanie uwagi na martwe pola to podstawowe zasady, które mogą zapobiec wielu groźnym sytuacjom. Szczególnie w gęsto zabudowanych strefach miejskich, gdzie hulajnogi pojawiają się nagle z różnych kierunków, kluczowe znaczenie ma przewidywanie zachowań innych uczestników ruchu i przestrzeganie zasady ograniczonego zaufania. 

Hulajnogi elektryczne – wygoda i odpowiedzialność 

Hulajnogi elektryczne stały się nieodłącznym elementem miejskiego transportu, ale wraz z ich popularnością rośnie potrzeba większej świadomości i odpowiedzialności na drodze. Bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu zależy od przestrzegania przepisów, a także rozwagi i ostrożności.  

Jakie są Wasze doświadczenia z hulajnogami w przestrzeni miejskiej – czy czujecie się na drogach bezpiecznie? Jak Waszym zdaniem można poprawić bezpieczeństwo i współdzielenie dróg z użytkownikami hulajnóg? Zachęcamy do dyskusji!