
26.06.2026
Nowe funkcjonalności eUmów na praca.gov.pl. Co zmieni się dla pracodawców od czerwca 2026 r.?
czytaj więcej

Wchodząca w życie 8 lipca 2026 roku reforma Państwowej Inspekcji Pracy, to jedna z najbardziej fundamentalnych zmian w polskim prawie pracy ostatnich lat. Nowe przepisy, stanowiące realizację kamieni milowych KPO w zakresie zwalczania segmentacji rynku pracy, całkowicie zmieniają dotychczasowy układ sił pomiędzy organami kontrolnymi a przedsiębiorcami. Dla wielu organizacji oznacza to konieczność pilnej weryfikacji modeli współpracy opartych na samozatrudnieniu i umowach B2B.
Kluczowym elementem reformy jest wyposażenie inspektorów pracy we władcze uprawnienie do wydawania decyzji administracyjnych stwierdzających istnienie stosunku pracy. Do tej pory, aby zakwestionować umowę B2B lub zlecenie, PIP musiała wytoczyć długotrwałe powództwo przed sądem pracy. Od 8 lipca inspektor będzie mógł samodzielnie wydać decyzję o charakterze deklaratoryjnym, jeśli uzna, że codzienna praktyka współpracy spełnia kryteria etatu z art. 22 § 1 Kodeksu pracy – czyli praca jest wykonywana w warunkach podporządkowania, w miejscu i czasie wyznaczonym przez zatrudniającego.
Reforma wprowadza szereg rozwiązań uszczelniających system kontrolny, takich jak:
Reklasyfikacja umowy B2B na stosunek pracy może spowodować daleko idące konsekwencje finansowe dla przedsiębiorców, wykraczające daleko poza dział HR. Przedsiębiorcy muszą liczyć się z ryzykiem konieczności opłacenia zaległych składek ZUS (z uwzględnieniem tego, że składki z umów cywilnoprawnych będą zaliczane na poczet etatu), korektami rozliczeń PIT i CIT, a także roszczeniami o ekwiwalenty za urlopy czy wpłaty na PPK.
W przypadku firm zatrudniających wielu kontraktorów, łączna ekspozycja finansowa może sięgać ogromnych kwot, bezpośrednio zagrażając płynności finansowej podmiotów. Symulacje gigantów rynku pokazują, że dla m.in. firmy IT zatrudniającej zaledwie 10 kontraktorów na stawkach 20 tys. zł, łączna ekspozycja finansowa przy reklasyfikacji może sięgnąć milionów złotych.
Analizy rynku, w tym symulacje i benchmarki prawne, pokazują, że ponad połowa obecnych kontraktów B2B wykazuje cechy charakterystyczne dla stosunku pracy – od sztywnych godzin pracy i ewidencji czasu, przez osobiste świadczenie usług bez prawa do zastępstwa, aż po stałe ryczałtowe wynagrodzenie i pakiety benefitów.
W nowym reżimie prawnym, nawet najbardziej precyzyjnie sformułowana umowa o współpracy nie obroni się przed decyzją PIP, jeśli codzienna praktyka w zespołach (komunikacja e-mailowa, komunikatory, struktura podległości) wprost wskazuje na relację pracowniczą.
Reforma nie eliminuje umów B2B z polskiego rynku, ale brutalnie weryfikuje jego granice – przetrwają wyłącznie te kontrakty, które opierają się na rzeczywistej autonomii, rozliczaniu za rezultat i realnym ryzyku gospodarczym po stronie wykonawcy.
Już teraz warto przeprowadzić przegląd obowiązujących modeli współpracy i ocenić, czy umowy B2B odpowiadają rzeczywistemu sposobowi wykonywania obowiązków. Pozwala to ograniczyć ryzyko zakwestionowania współpracy podczas kontroli oraz uniknąć kosztownych konsekwencji finansowych. Jeśli potrzebujesz wsparcia w analizie lub dostosowaniu modeli zatrudnienia, nasz zespół pozostaje do dyspozycji.
07.07.2026, Jan Skoniecki, Małgorzata Mieleszko

26.06.2026
czytaj więcej